niedziela, 23 lipca 2017

"Książę mgły" Carlos Ruiz Zafón



"Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą. I bez tego będą cię prześladować"

Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkuje w domu niegdyś należącym do rodziny Fleishmanów, których dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy; nocą w ogrodzie Max widzi posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, od którego dowiadują się różnych ciekawostek o miasteczku i o zatopionym pod koniec pierwszej wojny statku. Poznają także dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya. To on opowie im o złym czarowniku, Księciu Mgły, który gotów jest spełnić każdą prośbę lub życzenie, ale w zamian żąda bardzo wiele. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą. Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, podczas których odkrył, niemal przypadkiem, istnienie magii.
~lubimyczytac.pl~

Historia opowiedziana w tej książce ma miejsce w czasie II wojny światowej. Mimo tego, że dzieje się w odległych dla dzisiejszej młodzieży czasach i jakże niespokojnych jest ona naprawdę warta uwagi. Utwór zaciekawił mnie od pierwszych stron tak naprawdę. Bez zbędnego "owijania w bawełnę" zaczęła toczyć się akcja kiedy to już cała rodzina Carverów zamieszkała w nowym domku przy plaży. Poznanie przez Maxa nowego kolegi imieniem Roland zaczęło lawinę następnych wydarzeń, które na zawsze zmieniło życie już później trójki przyjaciół i starego latarnika. Przez wszystkie strony panował klimat tajemniczości i niewiedzy co stanie się dalej i jakie plany będzie miał Książę Mgły. Przyznam, że w pewnych momentach towarzyszył mi lekki dreszczyk emocji co nie zdarza mi się często. Nie będę rozpisywała się o fabule ponieważ książka ma zaledwie 200 stron, które można bardzo szybko pochłonąć, więc nie chce Wam zdradzać za dużo. Tyle ile znajduje się z tyłu pozycji powinno w szczególności wystarczyć.

Co do bohaterów to naprawdę polubiłam większość z nich. W całej historii największą część zajmują dzieci, ale jest też pewien latarnik, który odgrywa tu znaczącą rolę. Jego opowieści są intrygujące i pełne niespodziewanych zwrotów akcji. Bez niego ta historia zdecydowanie nie byłaby taka interesująca. Natomiast jego wnuczek - Roland również odgrywa tutaj ważną rolę dzięki, której akcja nabiera tempa. Prawie do końca opowieści nie wiemy kim naprawdę był ów młodzieniec. Uważamy go za normalnego nastolatka mieszkającego w chatce na plaży, a jednak on skrywa nie jedną tajemnicę. Oczywiście wszystko toczy się wokół postaci Księcia Mgły jednak znajdziemy tu też namiastkę wątku miłosnego, który bardzo mnie zaciekawił. A jak się zakończył dowiecie się czytając całą historię!

Autor bardzo sprawnie rozwijał całą opowieść by na końcu zaskoczyć czytelnika. Mnie się udało w 100%! Dodatkowo stworzył niepowtarzalny klimat, że zanim się obejrzeliśmy musieliśmy się już żegnać z poznanymi bohaterami. I może nie należę do bardzo odważnych osób, ale też nie jestem ostatnim tchórzem. Jednak Zafón potrafił wzbudzić we mnie pewien rodzaj strachu, ale też ciekawości co do dalszych losów postaci. Bardzo dobrze opisywał scenerię w jakiej się toczyła akcja dzięki czemu przez całą książkę miałam przed oczami tajemniczy krajobraz nadmorskiej miejscowości. Muszę przyznać, że z przyjemnością sięgnę po kolejne książki tego autora! Wam też polecam zapoznać się z jego twórczością!

"W dniu, kiedy Jacob Fleischmann utonął, uświadomiłem sobie, że Książę Mgły nigdy nie odszedł. Odsunął się w cień, czekając, cierpliwie, bez pośpiechu, aż jakaś siła ponownie sprowadzi go na świat żywych. A nie ma potężniejszej siły niż obietnica..."

20 komentarzy:

  1. Czytałam, ale chyba muszę do niej wrócić :-) I polecam książki z serii Cmentarz zapomnianych książek, szczególnie, że już wkrótce wyjdzie następna :-) Zafon świetnie pisze! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale na pewno sięgnę po kolejne pozycje! Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze ani jednej książki tego autora, ale zdecydowanie mam zamiar to wkrótce zmienić, świetna recenzja :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz zacząć przygodę z Zafonem! Dziękuję śliczniee! Pozdrawiam cieplutkoo!!

      Usuń
  3. Wiem, że czytałam kiedyś tą powieść, ale kompletnie nie wiem o czym ona jest. Nawet Twoja recenzja nie jest w stanie mi niczego przypomnieć. Traktuje to jednak jako zaletę, gdyż z chęcią zapoznam się z nią po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej Ci nie dałam spojlera haha Zachęcam jeszcze raz do przeczytania :* Pozdrawiam:*

      Usuń
  4. Jakoś nie umiem się zabrać do książek tego autora... Stoją sobie ładnie na półce i czekają na moment aż po nie sięgnę. Po Twojej recenzji czuję, że stanie się to prędzej niż później. Dziękuję! :) Oby więcej tak zachęcających recenzji ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że swoją recenzją zachęciłam Cię do przeczytania tej pozycji! Cóż mogę więcej napisać, oby więcej takich autorów! Dziękuję jeszcze raz i Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Bardzo lubię klimat tworzony przez Zafona w swoich powieściach. A ten tytuł niedawno kupiłam na promocji w Empiku, więc będę czytać, póki wakacje trwają! :D

    Obserwuję. :)
    NaD okładkę ‹:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moja pierwsza książka tego autora, ale też już lubię! Ja również wpadłam i zostaje na dłużej! Pozdrawiam serdecznie! :*

      Usuń
  6. Czytałam jego Cień wiatru i chyba po Twojej recenzji skuszę się i na tą powieść :)
    Zapraszam no moją nową recenzję Love, Rosie :)
    http://karolinaiwaniec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wielką ochotę na Cień wiatru i mam nadzieję, że już niedługo pojawi się recenzja tej pozycji na moim blogu! Swoją drogą kilka dni temu kupiłam "Love, Rosie" i jestem jej bardzo ciekawa, więc z chęcią zobaczę co Ty o niej sądzisz! Pozdrawiam!!

      Usuń
  7. Klimat tej powieści jest naprawdę niesamowity :-) Pochłonęłam tę książka błyskawicznie, a następne powieści Zafóna już czekają na półce :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jednym tchem pochłonęłam tę książkę i na mojej liście już znajdują się kolejne pozycje tego autora! Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  8. To jeden z lepszych debiutów, jakie czytałam. Aston to mistrz. Choć książka nie dorasta do Cmentarza zapomnianych książek, to jednak jest dobra lektura na wieczór.
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza książka Zafona i jestem zachwycona, ale jak są jeszcze lepsze to żal nie przeczytać. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zapoznam się z twórczością tego autora troszkę bliżej! Pozdrawiam cieplutkoo!! :*

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji zabrać się za twórczość Zafona, ponieważ postanowiłam, że tym dziełom chciałabym poświęcić 100% uwagi! Jednak muszę przyspieszyć z przygotowaniami, skoro już w październiku wychodzi kolejna powieść ;)
    Książę mgły jest jednym z pierwszych tytułów na Zafonowej liście ;)
    http://favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo czytając, że kolejna osoba ma zamiar sięgnąć po książki Zafona! Ja jestem w trakcie czytania "Pałacu Północy", niedługo recenzja! Pozdrawiam serdecznie!! :*

      Usuń
  10. Uwielbiam sposób w jaki pisze książki dlatego na pewno gdy będzie okazja sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam "Cień wiatru" i myślę, że jeśli mi się spodoba to sięgnę również po inne książki tego autora.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń