piątek, 30 czerwca 2017

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins


"Zresztą i tak zawsze byłam trunkowa, lubiłam pić. Ale bardzo posmutniałam, 
a smutek nudzi się z czasem i temu smutnemu, i wszystkim naokoło. 
Wtedy z pijącej stałam się pijaczką, a nie ma nic nudniejszego niż smutna pijaczka"

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni. I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza. Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.
~lubimyczytac.pl~

NAJSZYBCIEJ SPRZEDAJĄCY SIĘ DEBIUT DLA DOROSŁYCH W HISTORII BRYTYJSKIEGO RYNKU.

CO 6 SEKUND KTOŚ W STANACH ZJEDNOCZONYCH KUPUJE TĘ KSIĄŻKĘ.

MILIONY EGZEMPLARZY SPRZEDANYCH NA CAŁYM ŚWIECIE.


Zaczynam odnosić wrażenie, że im bardziej książka jest chwalona tym bardziej nie przypada mi do gustu. Nie twierdzę, że była ona bardzo zła, ale jednak nie wciągnęła mnie tak jak jest to ujęte na okładce. Początek moim zdaniem jest troszkę nudny i nic ciekawego się tam nie dzieje. Dopiero kiedy dowiadujemy się o popełnionym przestępstwie coś zaczyna mieć miejsce. Jednak nie jest to bardzo porywające. Muszę przyznać, że dosyć sporo przed końcem domyśliłam się kto jest mordercą przez co nie miałam już takiej przyjemności z czytania. Czytając nie czułam dreszczyku emocji, który powinien towarzyszyć w tego typu książkach. Czasami tylko zastanawiałam się co zrobi główna bohaterka bo jak już może wiecie jest ona bardzo nieobliczalna. 

Wbrew temu co mi się nie podobało w tej książce, polubiłam bardzo główną bohaterkę Rachel. Pijaczka. Alkoholiczka. Jednak było w niej coś, co mnie intrygowało. Z historii dowiadujemy się dlaczego zaczęła pić i chyba 
z tego względu zaczynam ją rozumieć. Oczywiście nie popieram uciekania w uzależnienia np. alkohol, nawet biorąc pod uwagę posiadane problemy. Wspomnienia, które traciła były dla mnie zagadką i niejasnością, którą chciałam jak najszybciej rozwikłać. 

"Nie mógł zrozumieć, że można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało,
że można to opłakiwać"

Przedstawiając moją ulubioną postać nie mogłam zapomnieć o "czarnych owcach". Megan i Tom wygrali notowanie bezapelacyjnie. I chociaż kobietę po części rozumiem to mężczyzna był dla mnie tak odrażający, że naprawdę szczerze współczułam Rachel i kobietom, które pojawiły się w jego życiu. To on był zapalnikiem! On zachowywał się tak, że naprawdę znienawidziłam jego postać. Natomiast płeć żeńska..Ach ta Megan! Mamy do czynienia z osobą, która boryka się z widmami przeszłości i za grosz nie potrafi sobie z nimi poradzić. Myślę, że nawet trochę jej współczułam..

Na zakończenie przyznam, że moim zdaniem książka była w porządku, ale na pewno nie tak jak jest o niej napisane na okładce. Szczerze mówiąc nie zawiera ona ogromnej ilości stron, a nie czytało mi się ją naprawdę ciężko. 
Oczywiście po przeczytaniu obejrzałam film. I jeszcze raz powtarzam, że to jest tylko moje zdanie, ale film naprawdę lepiej przypadł mi do gustu. Bardzo spodobała mi się gra aktorska głównej bohaterki, w którą wcieliła się Emily Blunt. Jest oczywiście kilka szczegółów, które różnią od siebie film i książkę, ale nadal to ekranizacja wychodzi na "plus". 

"Ludzie, z którymi coś nas kiedyś łączyło, nie pozwalają nam odejść i żebyśmy nie wiem, jak bardzo próbowali, nie wyplączemy się z tego, nie uwolnimy. Może po pewnym czasie przestajemy po prostu próbować."


22 komentarze:

  1. Dziewczyna z pociągu nie była zła. Ludzie hejtują tę książkę tylko dlatego, że spodziewały się czegoś innego. Plus bardzo agresywna reklama. Za to Zapisane w wodzie bardzo mi się spodobało :).

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie była zła, ale dokładnie spodziewałam się czegoś innego! "Zapisane w wodzie" jeszcze nie czytałam, ale mam taki plan. Pozdrawiam i oczywiście wpadnę!

      Usuń
  2. Hmm jeśli film był lepszy od książki to ja podziękuje. Na filmie spałam jak mops a to miał być thriller :) świetna recenzja
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro film nie przypadł do gustu to myślę, że z książką może być podobnie. Jednak powtarzam, że to tylko moja subiektywna opinia i w Twoim wypadku może być zupełnie odwrotnie! Dziękuję! I również serdecznie Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Moim zdaniem całkiem przyjemna chociaż dla mnie była przewidywalna, może po prostu za dużo takich książek już przeczytałam. :)
    Pozdrawiam i obserwuje!

    http://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem również troszkę przewidywalna, co zabiera przyjemność z czytania :| Pozdrawiam :*

      Usuń
  4. Kiedyś zastanawiałam się nad tą książką, jednak nigdy po nią nie sięgnęłam. Możliwe, że dobrze zrobiłam, ponieważ nie sądzę, aby trafiła w mój gust. :)

    Pozdrawiam serdecznie.
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam z początku nią zachwycona, a kiedy zaczęłam ją czytać troszkę się zawiodłam :/ Lepiej czytać to co się lubi, żeby nie liczyć stron do końca książki. Pozdrawiam! :*

      Usuń
  5. Widzę, że mamy podobne odczucia. Rachel polubiłam, nie to co Annę. Natomiast też odnoszę wrażenie, że jest przechwalona. Możesz sięgnąć po "Zapisane w wodzie", powinna Ci się bardziej spodobać.
    https://cienwiatru.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest ktoś kto myśli jak :D "Zapisane w wodzie" już znajduję się na mojej liście czytelniczej! Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Kiedyś zaczęłam słuchać darmowego fragmentu audiobooka, ale to było strasznie nudne. Tak mnie to zniechęciło, że nie zamierzam czytać tego. ;/
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt jak pisałam, początek jest dosyć nudny :/ Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Ja za to nie cierpię tej książki. Była tak strasznie nudna i bohaterka mnie irytowała. Tekst na okładce naprawdę nijak ma się do treści.
    A co do filmu to po jakichś 3 minutach go wyłączyłam.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi aż tak nie podpadła ta książka, a film mi się podobał :D
      Chociaż również uważam, że tekst na okładce nie oddaje tego co jest w środku!
      Pozdrawiam i buziaki!

      Usuń
  8. Mam ją na swojej biblioteczce więc jak będzie okazja to na pewno po nią sięgnę i przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    http://gosiaandbook.blogspot.com/2017/07/wywiad-z-piorowieczne.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją opinię odnośnie tej pozycji! Pozdrawiam i oczywiście zaglądam! :*

      Usuń
  9. Wbrew pozorom bardzo mi się podobała ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mnie troszkę nudziła na początku, ale pomysł był nawet niezły! Pozdrawiam!!

      Usuń
  10. Oglądałam film i rozczarowałam się zakończeniem. Niby nie domyśliłam się kro był mordercą, ale gdy prawda wyszła na jaw, byłam zawiedziona. Po prostu spodziewałam się nie wiadomo jakiej zagadki, a wyszło banalnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne każdy ma swoje zdanie, mi bardziej podobał się film! Pozdrawiam!!

      Usuń
  11. Ten tytuł jest na mojej liście,,książek do kupienia''. Teraz zastanawiam się, czy opłaca się kupić coś, co ciężko się czyta (a tego nienawidzę) czy za to lepszą książkę, która mnie bardziej interesuje. POZDRAWIAM <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że lepiej ją wymienić na coś lepszego! Bo mi naprawdę dosyć ciężko się czytało tę książkę! Pozdrawiam cieplutkooo !! :*

      Usuń